Za konających, oraz za dusze w czyśćcu cierpiące trzeba modlić się zawsze, lecz poniedziałek jest dniem łączności wszystkich członków Apostolstwa Pomocy Duszom Czyśćcowym, jak i sióstr zakonnych Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Tego dnia w łączności wspólnie odmawiane są Modlitwy np. Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, odprawiana jest za dusze czyśćcowe Eucharystia Święta.
Nieoficjalnie należałam do (tego) apostolstwa kilku lat. Lecz oficjalnie należę od niedawna.
Pomoc duszom czyśćcowym jest najprostszą rzeczą jaka może być. Gdyż można za ich zbawienie ofiarować Mszę Świętą, Komunię Świętą, przeróżne Modlitwy, a także własne cierpienie, ból, niemoc, pracę, dobre uczynki, post, jałmużnę. Czyli w zasadzie prawie wszystko. Niewiele to kosztuje a pożytek ogromny. Modlić się za umierających, by zdążyli pojednać się z Panem, a za dusze czyśćcowe by jak najszybciej zjednoczyły się z Panem Bogiem. Ofiarować wszystko co można, by nie marnowało się każdego dnia tyle dobra. A biedne dusze czekają, wyglądają naszej pomocy, bo same już dla siebie nic zrobić nie mogą. Ale za to potrafią się wspaniale odwdzięczać nam. Czasem więcej potrafią zdziałać niż Święci. Taką możliwość mają by nam pomagać, lecz sobie nie mogą w niczym pomóc. Cierpią okrutne męki z tęsknoty za Panem Bogiem, lecz konieczne jest zmycie rdzy z żelaza i dlatego pozostają w czyśćcu aż spłacą najmniejszy grzech. Wśród tego cierpienia mają w sobie radość, gdyż wiedzą, że czyściec kiedyś się dla nich skończy i ich męka się skończy, ale na razie jest im bardzo ciężko. Dlatego proszą nas. Dlatego ŻEBRZĄ u nas o jałmużną ducha. Nie zapominajmy o bliskich Zmarłych, a także o wszystkich Zmarłych, jak i o konających.