piątek, 31 lipca 2020

Maria Simma od dusz czyśćcowych


Maria Simma urodziła  się w 1915 r. w małym austriackim miasteczku Sonntag w górach Vorarlberg, w katolickiej rodzinie, a zmarła 89 lat później w 2004 roku.
Od dziecięcych lat odznaczała się głęboką religijnością. Po ukończeniu szkoły ludowej pracowała przez wiele lat jako służąca. Trzykrotnie podejmowała próby wstąpienia do klasztoru, jednak za każdym razem odmawiano jej przyjęcia ze względu na słabe zdrowie. Od śmierci ojca w 1947 r. mieszkała sama w rodzinnym domu. Jedynym źródłem jej utrzymania było małe ogrodnictwo, prace chałupnicze i sprzątanie kościoła. Złożyła Matce Bożej ślub czystości oraz ofiarowała całe swoje życie, aby nieść pomoc duszom w czyśćcu cierpiącym, przez modlitwę, cierpienie i apostołowanie.
Gdy miała 25 lat, otrzymała od Pana Boga specjalny charyzmat spotkań z duszami czyśćcowymi.
Od 2 listopada 1953 r. Maria Simma zaczyna pomagać duszom czyśćcowym nie tylko przez modlitwę, ale również przez cierpienia ofiarowane w ich intencji.

Jaki jest czyściec według Marii Simmy?

 Mówiła, że czyściec jest zarówno miejscem jak i stanem, w jakim znajdują się dusze, które muszą odpokutować za popełnione grzechy, aby oczyszczać się i dojrzewać do miłości w niebie. Największym ich cierpieniem jest oczekiwanie na zjednoczenie się z Bogiem. Maria stwierdziła, że są trzy najważniejsze poziomy czyśćca, które tak bardzo różnią się między sobą, jak nasze choroby w czasie ziemskiego życia - od zwykłego przeziębienia do ogarniających całe ciało wielkich cierpień. Dusze przebywające w najniższych poziomach czyśćca bardzo cierpią z powodu popełnionych grzechów i są nieustannie atakowane przez szatana, co dodatkowo zadaje im ogromny ból.
Pomiędzy tymi trzema najważniejszymi poziomami w czyśćcu, każda dusza ma swój własny poziom, i przechodzi niepowtarzalny, indywidualny proces oczyszczania i dojrzewania do miłości.
Maria Simma twierdzi, że dusze czyśćcowe najczęściej gromadzą się wokół ołtarzy i w miejscach, gdzie zmarły. Przychodzą do niej nie z czyśćca, lecz z czyśćcem. Czas pobytu w czyśćcu zależy od ilości i ciężaru popełnionych grzechów. Niektóre dusze przebywają bardzo krótko, inne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, ale są też takie, które muszą pokutować aż do dnia Sądu Ostatecznego. Wszystkie bardzo żałują zmarnowanych okazji do czynienia dobra dla innych ludzi i Boga. Po śmierci nie są w stanie już nic dobrego same z siebie uczynić, dlatego tak bardzo oczekuj ą naszej pomocy.
Maria dowiedziała się od odwiedzających ją dusz czyśćcowych, że chociaż ich ból oczyszczenia jest przerażający, to jednak pewność pójścia do nieba przewyższa ogrom ich cierpienia. Cierpienie dusz czyśćcowych jest więc przemieszane z radością pewności zbawienia, dlatego żadna dusza czyśćcowa nie chce już wrócić do życia ziemskiego. Maria podkreślała, że Pan Bóg nie skazuje dusz na pobyt w czyśćcu. Kiedy w chwili śmierci człowiek zobaczy całą prawdę o sobie, wtedy spontanicznie rodzi się w nim pragnienie konieczności oczyszczenia i odpokutowania za popełnione grzechy. Wtedy ze wszystkich sił pragnie cierpieć w czyśćcu, aby dojrzewać do miłości w niebie.
W czyśćcu nikt się nie niecierpliwi, nie buntuje, lecz każdy z wielką pokorą znosi cierpienia, które są konsekwencją j ego grzechów - po prostu akceptuje prawdę o sobie i cierpliwie poddaje się procesowi dojrzewania do miłości. Maria mówi, że cierpienia w czyśćcu są nieporównywalnie większe aniżeli na ziemi.

Maria Simma podkreślała, że poprzez dar kontaktu z duszami czyśćcowymi Pan Bóg powołał ją do uświadamiania ludziom, że nasze życie na ziemi ma jeden najważniejszy cel: przygotowanie do życia w niebie, do zjednoczenia w miłości z Bogiem i innymi ludźmi. Tylko pełnienie woli Bożej, współpraca z Bogiem w czynieniu dobra sprawia, że życie na ziemi staje się fascynującą przygodą dojrzewania do miłości.
Simma bardzo mocno podkreśla fakt, że Pan Bóg zdecydowanie zabrania ludziom żyjącym na ziemi wzywania czy wywoływania dusz zmarłych.
Maria mówi, że grzechy, które zadają najwięcej bólu w czyśćcu, to grzechy przeciwko miłości bliźniego, szczególnie brak przebaczenia, nieczystość, zatwardziałość serca, wrogość. Grzechy braku przebaczenia, obmowy i oszczerstwa wymagają wyjątkowo bolesnego i długiego przezwyciężania ich konsekwencji.
Simma podkreślała, że najgorszą pułapką dla ludzi pobożnych jest pycha.  A najpotężniejszą bronią przeciwko grzechowi i zakusom diabła jest pokora.
Maria Simma przestrzega przed zboczeniami seksualnymi, a szczególnie przed praktykami homoseksualnymi, gdyż pochodzą one z inspiracji szatana. Wielką winę ponoszą ci, którzy im ulegają, twierdząc, że takimi się urodzili i mają do nich pełne prawo.

Jak pomóc duszom czyśćcowym?
Maria z własnego doświadczenia wie, że najskuteczniejszym sposobem pomocy duszom czyśćcowym w zmniejszeniu ich cierpień, a w końcu w wyzwoleniu ich z czyśćca, jest Msza św. odprawiana w ich intencji. Jest to dla nich najwspanialszy dar, bo w czasie Eucharystii zostaje uobecniona ofiara krzyżowa Chrystusa i Jego ostateczne zwycięstwo nad grzechem i śmiercią w zmartwychwstaniu.
Bardzo ważną pomocą dla dusz czyśćcowych jest ofiara złożona z naszego cierpienia, choroby, pokuty, postu oraz każdej formy modlitwy, szczególnie różańcowej oraz drogi krzyżowej. Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego życia. Dopóki żyjemy na ziemi, posiadamy możliwość naprawienia zła, nie tylko tego, które sami spowodowaliśmy, ale również tego, które popełnili nasi zmarli.

Dusze czyśćcowe mówiły Marii, że do śmierci trzeba się przygotowywać przez całkowite zawierzenie siebie Bożemu Miłosierdziu i oddanie Jezusowi tego wszystkiego, czym jesteśmy i co przeżywamy, a więc wszystkich swoich lęków, obaw, pytań i wątpliwości. Trzeba się przede wszystkim dużo modlić, żyć w stanie łaski uświęcającej i całkowicie ufać Bogu, a nie koncentrować na swoich lękach, obawach i wątpliwościach.
Maria apeluje również o modlitwę w intencji umierających, szczególnie tych, którzy są w niebezpieczeństwie potępienia. Przez modlitwę, głównie przez koronkę do Miłosierdzia Bożego, można umierającego doprowadzić do aktu skruchy i pokory, złamać jego pychę i uporczywe trwanie w "nie" przeciwko Bogu. Najmniejszy choćby akt skruchy sprawi, że taki człowiek uniknie wiecznego piekła, chociaż będzie musiał bardzo cierpieć w czyśćcu.

Dusze czyśćcowe, powiedziały również Marii, że życie człowieka na ziemi jest tylko jedno i jest niepowtarzalne. Dlatego reinkarnacja jest wymysłem szatana, który pragnie ludzi wprowadzać w błąd i odciągać ich do Boga. Reinkarnację trzeba więc traktować jako diabelski trick i podstępną pokusę ojca kłamstwa.


środa, 29 lipca 2020

Święci dnia codziennego


Cichy Święty

Niełatwa droga samotna,
nietrudna z Panem Bogiem,
Świętych jest dużo
w domu, w pracy i za rogiem.

Cichy Święty kolega,
cicha Święta sąsiadka,
Świętym możesz być ty,
ojciec, babcia i matka.

Świętość mieszka w duszy,
Świętość mieszka w uśmiechu,
wystarczy tylko być dobrym
unikać zgorszenia i grzechu.

Służyć wytrwale innym,
pomagać bliźniemu w potrzebie, 
czynić jak Maryja czyniła
żyjąc na ziemi i w niebie.

Święty chodzi ulicą,
Święty siedzi w Kościele,
dużo jest cichych Świętych
na ziemi i w niebie wiele.



poniedziałek, 27 lipca 2020

Czas dla PANA BOGA

"Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona." Powiedział Pan Jezus w domu Łazarza. Ewangelia Święta wg. Łk 10,41-42


Czas poświęcony dla Pana Boga nigdy, przenigdy nie jest czasem straconym. Nie żałujmy naszego czasu dla Pana Jezusa. Bo On jest dla nas WSZYSTKIM. Gdy mamy Pana Boga w swoim sercu i w swoim życiu, to mamy WSZYSTKO. 




niedziela, 26 lipca 2020

Myrna Nazzar



W orędziach Chrystus podawał Myrnie Nazzar słowa modlitw: “Chciałbym was o coś prosić – o słowa, które wyryjcie w waszych umysłach i nieustannie powtarzajcie: 

"Bóg mnie zbawia, Jezus daje mi światło, Duch Święty jest moim życiem, dlatego niczego się nie lękam”. 



sobota, 25 lipca 2020

Myrna Nazzar




Myrna Nazzar to największa współczesna uznana przez Kościół Katolicki Mistyczka. Na zdjęciu z Prezydentem Polski, którego namaszcza olejem.
__________________________________

W orędziach przekazanych podczas ekstaz Chrystus wyjaśniał Myrnie Nazzar sens ludzkiego cierpienia. 
26 listopada 1985 r. powiedział:

 “Moja córko, chcesz zostać ukrzyżowana, czy otoczona chwałą”? 
“Otoczona chwałą” – odpowiedziała Myrna. 
Wówczas Chrystus uśmiechnął się i zapytał ponownie: 
“Wolisz być otoczona chwałą przez stworzenia, czy przez Stworzyciela”? 
“Przez Stworzyciela” – odparła. 
Powiedział wówczas Jezus “To się zdarza poprzez ukrzyżowanie, gdyż za każdym razem kiedy spoglądasz ku stworzeniom, oczy Stwórcy odwracają się od ciebie. 
Ja z miłości zostałem za ciebie ukrzyżowany i chcę, abyś niosła swój krzyż dla Mnie, z własnej woli, z miłością i cierpliwością i oczekiwała mojego nadejścia. Tego, kto uczestniczy w moich cierpieniach, uczynię uczestnikiem Mej chwały. Nie ma zbawienia dla duszy jak tylko poprzez krzyż". 




piątek, 24 lipca 2020

Przyjdź Panie Jezu !


Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych
Jezu zmartwychwstały ze śladami męki.
Ty jesteś z nami poślij do nas Ducha
Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.
(Słowa znanej pieśni Religijnej)



środa, 22 lipca 2020

Frank Duff



Frank Duff ur. w 1889 w Dublinie - zm. w 1980 Dublinie – irlandzki Sługa Boży Kościoła Katolickiego. Był on skromnym, pełnym pogody ducha człowiekiem. Wiódł życie ciche, nie rzucające się w oczy . Był założycielem Legionu Maryi. Śmierć jego była równie cicha jak i życie. Znaleziono go w łóżku ze skrzyżowanymi na piersi rękami, jak to zwykł był czynić modląc się. Wiadomość o śmierci rozeszła się w przeciągu paru godzin po całym mieście, państwie, świecie. 
Na pogrzeb przybyli przedstawiciele Legionu z całego świata. Dopiero śmierć odkryła dla świata wielkość Franka Duffa, co podkreślił w swoim telegramie Ojciec Święty. 


wtorek, 21 lipca 2020

Siostra Róża Wanda Niewęgłowska



Siostra Róża Wanda Niewęgłowska, tercjarka dominikańska, urodziła się 6.11.1926 r. w Toczyskach, pow. Łuków na Podlasiu. Od dzieciństwa naznaczona była charyzmatem cierpienia. W 5. roku życia zmarła jej matka. Jako sierota trafiła do Domu Dziecka w Lublinie. Później na stałe zamieszkała w Domu Opieki Społecznej w Lublinie. Odwiedzało ją dużo osób. Miała dla nich wielką miłość bliźniego, a dla wielu spełniała uczynki miłosierdzia. W roku 1962 przyjęła biały szkaplerz tercjarzy dominikańskich wraz z imieniem Róża. W 22. roku życia została sparaliżowana. Paraliż utrzymywał się przez 40 lat, aż do śmierci. Prawie zawsze przebywała w łóżku z nieustannymi cierpieniami i to było jej trwanie pod Krzyżem. 
S. Róża przeszła 9 operacji. Miała 4 zawały serca, ciężką astmę, kamienie w drogach moczowych, zapalenie
nerek, chorobę wrzodową żołądka, częste wymioty, silne bóle głowy, wysoką temperaturę, nawet 41°C. 
miała złamane żebro i obojczyk, pęknięty kręgosłup, raka nerki oraz trzy razy przeżyła śmierć kliniczną. Wielu leków nie mogła przyjmować, więc musiała cierpieć. Pomimo wielkich cierpień swoją chorobę znosiła spokojnie, a nawet umiała się uśmiechać. Zawsze jednak była uśmiechnięta i pogodna; zawsze miała czas dla innych, kosztem swojego zdrowia mówiąc, że takie jest jej posłannictwo tu na ziemi. Cierpienia nazywała „pocałunkiem Chrystusa. Przyjmowała je z miłością, a nawet ukrywała, aby nie straciły wartości nadprzyrodzonych. Gdy pytano ją: Jak się czujesz? - odpowiadała z uśmiechem: „Samo zdrowie
Ludzie często narzekają, że mają coraz więcej zmartwień i cierpień, a brakuje im duchowego wsparcia. Tymczasem nieocenionym wzorem życia jest s. Róża, która zawsze zgadzała się z wolą Bożą i chętnie przyjmowała każde cierpienie dla Jezusa. Potrafiła nie tylko cierpieć, ale i dziękować Bogu za dar cierpienia, bo wiedziała, że ono ma wartość zbawczą.





sobota, 18 lipca 2020

Patronka chorych na depresję i chorych umysłowo


Św. Dymfna patronka chorych na depresję, żyła w VII wieku. Była córką irlandzkiego władcy. Jej matka osierociła ją w dzieciństwie. Potem wychowywana była przez kobietę, która była chrześcijanką. Jej ojciec, który był poganinem chciał ją pojąć za żonę, po śmierci jej matki, co było wyrazem pogańskich zwyczajów. Dymfna nie wyraziła na to zgody, ponieważ przyjęła chrzest i była przeciwna pogańskim obyczajom. Próbowała ratować swoje dziewictwo uciekając do Antwerpii, towarzyszył jej spowiednik o imieniu Gerebern. Nieopodal dzisiejszej miejscowości Geel w Brabancji obydwoje mieli zostać zabici przez króla, który podążył ich śladem szukając zemsty.
W okolicy miejsca ich męczeństwa zbudowano kościół w których przechowano ich ciała. Nad ich grobem szczególnych łask uzdrowienia wewnętrznego doznawali ludzie umysłowo chorzy, dla tego też przy kościele powstał przytułek dla takich osób. Instytucja ta, pod wezwaniem św. Elżbiety, prowadzona była przez siostry Augustianki, z czasem przekształcona została na szpital, który istnieje do dzisiaj. Lekarze pracujący tam potwierdzają, że zaskakująco dużo wyleczonych osób opuszcza ten szpital w pełnym zdrowiu.



piątek, 17 lipca 2020

OJCZE



Modlitwa Pańska to najpiękniejsza Modlitwa na świecie podyktowana przez Samego Jezusa Chrystusa tym, którzy prosili Go, aby nauczył ich się modlić. 



wtorek, 14 lipca 2020

Słowa Pisma Świętego


Istnieją różne sposoby przyjmowania Słowa Bożego. W Ewangelii z niedzieli Jezus opowiada tłumowi ludzi przypowieść o siewcy, który sieje ziarno na czterech różnych rodzajach gleby. 
Jak osobiście przyjmujemy Słowo Boże? Czy jako brzeg drogi, na której grasuje ptactwo i szybko zjada zboże. A może, jak kamienista gleba lub gleba, na której rosną cierniste krzewy. Lecz najlepiej przyjąć Słowo Boże, jako gleba żyzna symbolizująca człowieka, który słucha nauk Pana Jezusa i wprowadza je w czyn w codziennym swoim życiu. Tylko żyzna gleba wyda owoc, choć nie jednaki, gdyż jeden będzie stokrotny, inny sześćdziesięciokrotny, a jeszcze inny trzydziestokrotny. Takie zróżnicowanie, bo każdy z nas jest inny. Lecz, gdy staramy się najlepiej, jak potrafimy, to zapłata będzie taka sama. 



niedziela, 12 lipca 2020

RELIKWIE Z KRZYŻA PANA JEZUSA

Dziś po raz pierwszy w swoim Kościele widziałam Relikwie z prawdziwego Krzyża Pana Jezusa. Zostały wmurowane w Ołtarzu. Oczywiście jest to bardzo maleńka drzazga z Krzyża Zbawiciela przywieziona z Ziemi Świętej kilkanaście lat temu przez ówczesnego Proboszcza naszej Parafii. Znajduje się w Relikwiarzu, który jest w postaci małego Krzyżyka. Dziś również zmieniłam swoje miejsce siedzenia w Kościele z dalszego na pierwsze boczne miejsce, bo powiedziałam sobie, że gdy będą wmurowane Relikwie, to będę po prostu "warować" przy tym miejscu. Choć wiem, że słowo "warować" tu nie pasuje, bo kojarzy się ze zwierzęciem, ale jak na razie nie mogłam znaleźć innego lepszego wyrazu określającego moją chęć trwania przy tym miejscu, w którym znajduje się namiastka Samego Pana Jezusa i Jego Męki. 


środa, 8 lipca 2020

Co oznacza mniej czasu dla Pana Boga?

Ostatnimi czasy sporo czasu poświęcam na Modlitwę, na rozważania i medytację. Ale wczoraj poświęciłam tylko trochę czasu dla Pana Jezusa, czasu po przebudzeniu się rano i wieczorem przed snem, bo miałam sporo spraw na głowie takich życiowych do załatwienia. Przez brak Modlitwy i rozmowy z Panem Jezusem ten dzień wczorajszy był taki dziwny, taki pusty. Pan Jezus oddalił się daleko i dzień wydawał mi się niemożliwie długi i taki bezowocny i bezsensowny. 




wtorek, 7 lipca 2020

Przepraszam Jezu


Przepraszam Panie, Jezu kochany,
za siebie i za tych, co Cię skazali.
Biczowali kiedyś, biczuję i ja,
Twoja gehenna nie skończyła się,
lecz trwa.
     Bili Ciebie wredni żołdacy,
     krzyżował człowiek mizerny,
     dziś Cię krzyżuję ja, on, wszyscy,
     cały lud niewierny
     i wierny.


poniedziałek, 6 lipca 2020

Pan Jezus powiedział



Pan Jezus nauczał, kto chce iść za Mną niech każdego dnia bierze swój krzyż i Mnie naśladuje. Niech weźmie na siebie Moje jarzmo i uczy się ode Mnie. A kto nie bierze swojego krzyża, a idzie za Mną nie jest Mnie godzien.
Można zapytać w zasadzie samego siebie, dlaczego tak jest, że ci co są blisko Pana Boga nie opływają w zdrowie i powodzenie, a wprost przeciwnie. Gdy dziś patrzyłam na Oblicze Pana Jezusa z Całunu, to przyszła mi do głowy taka myśl, że jest mi przykro i żal mi łez Pańskich, lecz zamiast żałować łez trzeba pomóc nieść Jezusowi ten krzyż, który nigdy się nie kończy, bo ludzie wciąż grzeszą. 
I gdy chcesz być blisko Pana Jezusa, to nastaw się na dolegliwości, choroby, niepowodzenia, bo złoto hartuje się w ogniu. Wierz, ufaj Panu Jezusowi i miej nadzieję.


sobota, 4 lipca 2020

Dusze czyśćcowe


Dusze w czyśćcu cierpiące, to nie tylko dusze obce, lecz również dusze naszych bliskich i znajomych. Im wszystkim możemy pomóc tylko my, czyli ludzie żyjący. Pomóc przede wszystkim poprzez Mszę Świętą, Modlitwę, dobre uczynki, jak i nasze dolegliwości za nich ofiarowane. Oni liczą na nas, abyśmy im ulżyli i przybliżyli im niebo, bo sami sobie pomóc już nie mogą.
O duszach czyśćcowych i o czyśćcu dużo pisze austriacka mistyczka Maria Simma zmarła w 2004 roku, która od dziecka miała kontakt z duszami czyśćcowymi. Niżej link z filmem.

https://www.youtube.com/watch?v=ibNjRPZhGcw


piątek, 3 lipca 2020

Papież emeryt


Zmarł brat Papieża emeryta Benedykta XVI. Pogrzeb 8 lipca. Choć odszedł w bardzo podeszłym wieku, a i sam Benedykt jest również leciwy, to jednak niezależnie od lat zawsze pozostaje po Zmarłym pustka, żal, tęsknota. Sama wiem o tym, bo trzy lata temu straciłam brata, który był o wiele młodszy od wspomnianych braci Ratzingerów i do dziś trudno jest mi się z tym pogodzić i jest go brak i jest tęsknota.
Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie !



czwartek, 2 lipca 2020

PAN JEZUS KOCHANY


Wiele osób mówi, deklaruje, zapewnia, że kocha Pana Jezusa. Lecz, czy jest to szczere wyznanie płynące z głębi serca? Czy może tylko takie ogóle powiedzenie i zapewnienie? Każdy tu musi odpowiedzieć sobie sam.


środa, 1 lipca 2020

Ciekawy link

Już chyba kiedyś polecałam ten film dokumentalny, który znajduje się pod linkiem. 

https://www.youtube.com/watch?v=bLI6Y7yyGNc

Na prawdę warto, aby obejrzeli go wierzący, wątpiący i niewierzący. 
____________________________________

z innej beczki
Posiadam 3 blogi, na których treści są różne. Pierwszy jest całkowicie poświęcony Religii Katolickiej. W drugim dominuje wiara w Pana Jezusa, lecz jest też wiele z prywatności. Natomiast w trzecim jest oczywiście o Panu Bogu, jak i o życiu ogólnie i szczegółowo.