niedziela, 28 października 2018

W obliczu Święta Wszystkich Świętych


W obliczu śmierci wszyscy jesteśmy bezradni. I gdyby nawet trzymało nas za rękę sto osób, to i tak samotnie musimy przejść przez bramę śmierci.
Cmentarze są pełne naszych najbliższych, naszych przyjaciół i naszych znajomych. A także nieznajomych. 
Dla wielu z nas cmentarz jest już domem rodzinnym. Bo leżą tam nasi rodzice i dziadkowie, a czasem i rodzeństwo. Dom rodzinny świeci pustkami, bo najbliżsi tam mieszkający leżą już na cmentarzu. I tak mają swój wieczny dom. Bo tu na ziemi był on tylko tymczasowy.
1 i 2 listopada będziemy odwiedzać cmentarze, zapalać znicze, kłaść kwiaty, wspominać, a przede wszystkim Modlić się za naszych najbliższych. Zwłaszcza tych, którzy są dopiero w oczekiwaniu na niebo. Zmazują do reszty w czyśćcu swoje winy, słabości i głupoty popełnione podczas ziemskiego życia. Potrzebują naszej Modlitwy tak, jak my będziemy potrzebowali Jej kiedyś od naszych najbliższych pozostałych jeszcze na ziemi. Nasza Modlitwa może im skrócić męki czyśćcowe. I dlatego chcąc Im ulżyć trzeba się Modlić za Zmarłych nie tylko 1 i 2 listopada, lecz zawsze. 
                   



sobota, 20 października 2018

ABBA OJCZE


TY wyzwoliłeś nas PANIE,
z kajdan i samych siebie,
a CHRYSTUS stając się bratem
nauczył nas wołać do CIEBIE,
ABBA OJCZE.



niedziela, 14 października 2018

Wszyscy mamy SERCE

Żyjemy coraz dostatniej. Coraz częściej na więcej nas stać. I choć czasem ktoś narzeka, że jest mu źle, bo jest biedny, to z pewnością nie jest to taka bieda, jak w krajach afrykańskich. Gdzie co 6 sekund umiera z głodu dziecko. Nie licząc ilu z niedożywienia i braku leków odchodzi ludzi dorosłych. Także nie narzekajmy na swój los, bo i tak jesteśmy tymi wygranymi. Tylko pomóżmy. Istnieje wiele możliwości, by pomóc Afryce. Wystarczy tylko pokierować się sercem. A przecież wszyscy je mamy.






środa, 3 października 2018

Opowieść o dwóch wiaderkach i ogólnie o życiu

Pewien gospodarz każdego letniego dnia nosił alejką wodę w dwóch wiaderkach, by podlać swój ogródek. Jedno wiaderko było nowe, błyszczące i szczelne. A drugie stare, brzydkie i dziurawe. Nowe wiaderko sprawiało się znakomicie i nie traciło po drodze wody. Stare, dziurawe wiaderko zanim gospodarz doszedł do ogrodu gubiło wodę i na koniec woda pokrywała tylko dno. A pozostała ciecz wypłynęła licznymi dziurami w czasie drogi. Nowe wiaderko dobrze podlewało ogród, który bujnie wyrósł i gospodarz się cieszył, bo oczekiwał dużych plonów. Ale rośliny pięknie rosły nie tylko w ogródku, gdyż wzdłuż alejki wyrosły także. Były to piękne kwiaty, które urosły dzięki wodzie z dziurawego wiaderka. Rośliny te były inne niż w ogródku, ale były piękne i dawały wiele radości gospodarzowi.
Tak jest i z nami ludźmi.