Powierzamy naszą grzeszną przeszłość Boskiemu Miłosierdziu w nadziei darowania nam przez Pana Boga doczesnych win. Gdyż żaden człowiek nie jest wolny od ludzkich słabości i grzechów. Naszą teraźniejszość powierzamy Bożej Miłości. A naszą przyszłość Bożej Opatrzności (Św. Ojciec Pio).
Nikt z nas ludzi nie jest bez win wobec Pana Boga. Dlatego trzeba modlić się o łaskę przebaczenia nam grzechów, słabości i ludzkich głupot.
Modlić się nie tylko za siebie, ale również za dusze w czyśćcu cierpiące, gdyż one same sobie pomóc już nie mogą. Żyjąc możemy pomóc im i pomóc sobie. Gdyż w chwili śmierci klamka zapada i dusza jest skazana na łaskę, bądź niełaskę żyjących krewnych, znajomych, lub nieznajomych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.