Skazali Pana Wszechświata
na mękę i śmierć,
wielcy i butni
mizernego świata.
Jezus bierze Krzyż
na skrwawione ramiona,
Matka stoi obok,
jakże cierpi Ona.
Jezus upada pod Krzyżem
trzykroć wzmożony cierpieniem,
poniżyć Pana Zastępów
było rzymskim marzeniem.
Spotkanie z Matką Bolesną
rozdziera serce strapione,
lecz trzeba iść dalej do końca,
choć ciało jest bardzo zmęczone.
Szymon z Cyreny się waha,
lecz musi pomóc w potrzebie,
nie wie jeszcze o jednym,
że wszystko pisane jest w niebie.
Najdroższą chustą z bisioru
niewiasta ociera Twarz Pana,
też nie przypuszcza jednego,
że nagroda będzie jej dana.
Płaczą niewiasty spotkane
nad Panem w ciężkiej udręce
szkoda, że ich męzowie i syny
mają zbrukane krwią ręce.
Bicze podarły tunikę,
obdarty jest Jezus kochany,
krew tryska strumieniem na boki,
gdy odsłonił bolesne Swe rany.
Skazali Pana Wszechświata
na mękę i śmierć,
wielcy i butni
mizernego świata.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.