Oglądałam w tv. program o pewnym człowieku, choć zapewne dużo jest osób, o podobnym podejściu do zwierząt, a nie tylko ten pan. Otóż znalazł się u niego pies chory na zanik mięśni. Weterynarz radził uśpienie, a on nie. Postanowił skonstruować dla psa chodzik przy pomocy którego zwierzę może się poruszać. Duże serca mają ludzie. Jak na przykład pani w Polsce, która od lat przygarnia chore zwierzęta. Swoje przytulisko nazwala Staruszkowo. Wystarczy tylko ten wyraz wpisać w google, aby poczytać, o jej oddaniu dla zwierząt starych i chorych. A nawet można pomóc, gdy ktoś chce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.