Człowiek jest słaby, a szatan za wszelką cenę chce wykorzystać przeróżne słabości człowieka dla osiągnięcia swojego celu. Na przykład zniechęca do Modlitwy poprzez wzmożone zmęczenie, czy jakiś dyskomfort, a nawet dolegliwość. Gdy zniechęci czuje się silniejszy i zaczyna posuwać się dalej proponując inne działania zamiast Modlitwy, lub nasuwając niezbożne myśli. Byle odciągnąć człowieka od zamiaru czynienia dobra. Trzeba pamiętać, że szatan jest bytem realnym i inteligentnym, lecz nieopisanie mocniejszy jest Pan Jezus. Nie wolno odsuwać myśli, że on nie istnieje i nie wolno się też go bać, gdyż wtedy na tym żeruje. Trzeba przyjąć do wiadomości że szatan, jako zło istnieje i kusi nieustannie każdego bez wyjątku. Próbował przecież nawet swoich sztuczek na Panu Jezusie, o czym czytamy w Ewangelii Świętej.
Z Panem Bogiem nikt nie jest w stanie wygrać. Szatan o tym wie. Ale wie również, że może coś ugrać na słabym człowieku. Dlatego każdy z nas musi przed czasem zamykać furtkę złu, które nieustannie czyha na naszą duszę. Zamykać uchyloną zaledwie furtkę, by nie doszło do jej otworzenia na oścież i by szatan nie rozpanoszył się w naszej duszy, sercu i umyśle na dobre.
Im człowiek jest bliżej Pana Boga, tym mocniej szatan atakuje. Najbardziej pracuje nad osobami będącymi w drodze do świętości. Atakuje mocno także te osoby, które dopiero poznają religię i zaczynają wierzyć. W walce z szatanem polecam postać i porady Św. Ojca Pio, który bardzo potrafi pomóc potrzebującym tego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.