niedziela, 28 października 2018

W obliczu Święta Wszystkich Świętych


W obliczu śmierci wszyscy jesteśmy bezradni. I gdyby nawet trzymało nas za rękę sto osób, to i tak samotnie musimy przejść przez bramę śmierci.
Cmentarze są pełne naszych najbliższych, naszych przyjaciół i naszych znajomych. A także nieznajomych. 
Dla wielu z nas cmentarz jest już domem rodzinnym. Bo leżą tam nasi rodzice i dziadkowie, a czasem i rodzeństwo. Dom rodzinny świeci pustkami, bo najbliżsi tam mieszkający leżą już na cmentarzu. I tak mają swój wieczny dom. Bo tu na ziemi był on tylko tymczasowy.
1 i 2 listopada będziemy odwiedzać cmentarze, zapalać znicze, kłaść kwiaty, wspominać, a przede wszystkim Modlić się za naszych najbliższych. Zwłaszcza tych, którzy są dopiero w oczekiwaniu na niebo. Zmazują do reszty w czyśćcu swoje winy, słabości i głupoty popełnione podczas ziemskiego życia. Potrzebują naszej Modlitwy tak, jak my będziemy potrzebowali Jej kiedyś od naszych najbliższych pozostałych jeszcze na ziemi. Nasza Modlitwa może im skrócić męki czyśćcowe. I dlatego chcąc Im ulżyć trzeba się Modlić za Zmarłych nie tylko 1 i 2 listopada, lecz zawsze. 
                   



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.