Myśląc o koronawirusie przyszła mi do głowy taka myśl, że może ta pandemia jest znakiem od Pana Boga, który chce ratować ludzkość przed ostateczną karą i zagładą świata. I Pan Bóg dlatego dopuścił epidemię, aby świat się zatrzymał i zastanowił nad tym, co jest w życiu najważniejsze. A po ustaniu epidemii ludzie zaczęli żyć bardziej skoncentrowani na Panu Bogu, a nie na dobrach doczesnych, które przemijają. Może ta pandemia, to ostrzeżenie dla ludzkości przed czymś niewyobrażalnie strasznym co się może zdarzyć, jeżeli ludzkość się nie opamięta, nie przestanie grzeszyć i się nie nawróci stawiając w swoim życiu Pana Boga na pierwszym miejscu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.