piątek, 9 października 2020

Magdalena Buczek i Jej Mama

Magda Buczek to dla welu osób znana osoba. To założycielka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, spikerka Radia Maryja i Telewizji Trwam. Ukończyła dziennikarstwo i politologię w WSKSiM w Toruniu. Formuje się w Szkole Nowej Ewangelizacji „Zacheusz”. Pani Magdalena bardzo cierpi od uroczenia, a w raz z nią jej najbliźsi, którzy nigdy się nie skarżą, a cieszą się każdym wspólnie przeżytym dniem i dziękują za wszystko Panu Bogu. A dni te są bardzo owocne. Warto poczytać o tej wspaniałej, już na ziemi świętej osobie i jej również świętej już na ziemi mamie. Pani Magda zapytana przez reporterkę "Co powiedziałaby tnącym się młodym, którzy twierdzą, że życie nie ma żadnego sensu? Magdalena Buczek - "Powiedziałabym, że każdy ma wybór. Może skupić się albo na tym, czego nie ma, na brakach, niedostatkach, niedoskonałościach, cieniach, albo na docenieniu najdrobniejszej rzeczy, którą posiada. Ta pierwsza droga, to użalanie się nad sobą, prowadzi w ciemność, rozpacz, smutek, zgorzknienie, rozdrapywanie ran, druga – do coraz większej radości." Magda Buczek - "Cierpienie jest tajemnicą. Pan Bóg mnie nie uzdrowił, ale… ja na to nie czekam. Nie oczekuję tego. Wiem, że mój stan jest po coś. On wie po co. Jestem pewna, że gdyby nie moja choroba, nie przylgnęłabym tak mocno do Niego. A to moja największa radość! Nie zamieniłabym jej na nic. Ja nie chcę zbawiać świata, bo on już został zbawiony. To właśnie dokonało się na krzyżu! Objawiła się miłość nie z tego świata. Jezus pokazał, że kocha konkretnego człowieka tak bardzo, że jest w stanie ofiarować się za niego samego. Wywyższenie krzyża to nie chlubienie się swymi cierpieniami i chorobami, ale zachwyt nad tym, czego dokonał Jezus, nad Jego ogromnym zwycięstwem. Nie musimy już dźwigać naszych ciężarów sami, nie musimy sami zmagać się z przeciwnościami. Krzyż nie jest ostatnim słowem. Ostatnim słowem jest zmartwychwstanie."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.