Św. Dymfna patronka chorych na depresję, żyła w VII wieku. Była córką irlandzkiego władcy. Jej matka osierociła ją w dzieciństwie. Potem wychowywana była przez kobietę, która była chrześcijanką. Jej ojciec, który był poganinem chciał ją pojąć za żonę, po śmierci jej matki, co było wyrazem pogańskich zwyczajów. Dymfna nie wyraziła na to zgody, ponieważ przyjęła chrzest i była przeciwna pogańskim obyczajom. Próbowała ratować swoje dziewictwo uciekając do Antwerpii, towarzyszył jej spowiednik o imieniu Gerebern. Nieopodal dzisiejszej miejscowości Geel w Brabancji obydwoje mieli zostać zabici przez króla, który podążył ich śladem szukając zemsty.
W okolicy miejsca ich męczeństwa zbudowano kościół w których przechowano ich ciała. Nad ich grobem szczególnych łask uzdrowienia wewnętrznego doznawali ludzie umysłowo chorzy, dla tego też przy kościele powstał przytułek dla takich osób. Instytucja ta, pod wezwaniem św. Elżbiety, prowadzona była przez siostry Augustianki, z czasem przekształcona została na szpital, który istnieje do dzisiaj. Lekarze pracujący tam potwierdzają, że zaskakująco dużo wyleczonych osób opuszcza ten szpital w pełnym zdrowiu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.