wtorek, 12 lipca 2016

Gość w dom

Dla osób mocno wierzących w Pana Jezusa, Matkę Najświętszą Najwspanialszą Orędowniczkę i Świętego Józefa Najlepszego Opiekuna spotkanie z innowiercami nie jest niczym stresującym, ani trudnym, a nawet nie jest niczym irytującym. Odwiedziny Świadków Jehowy w moim domu z racji jakiejś nieznanej mi ich akcji sprawiło, że jeszcze bardziej poczułam chęć apostolstwa. W trakcie naszej miłej (jak najbardziej) rozmowy wyszło, że bramki jednak były po mojej stronie, gdyż sympatyczni (trzeba przyznać) Świadkowie Jehowy niespodziewanie postanowili podziękować i się pożegnać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.