niedziela, 31 lipca 2016

Moja wiara

Człowiek bez wiary jest jak podróżny bez celu, jak ktoś, kto walczy bez nadziei na zwycięstwo.

Wiara jest tym, co trzyma człowieka przy zdrowych zmysłach, a szczególnie w chwilach trudnych. Któż nie przeżywa w życiu chwil radosnych, ale i chwil smutnych. Nikt nie jest od tego wolny. Wiara pozwala przetrwać zły okres w życiu, a nawet odnaleźć dobro w sytuacji wydawałoby się nie mającej nic wspólnego ze szczęściem i radością. A jednak.
Ludzie posiadający wiarę pokładają nadzieję w Panu Bogu, w Matce Najświętszej. Modlą się do Św. Józefa i innych Świętych z prośbą o wstawiennictwo. Powierzają swoje wszystkie działania Duchowi Świętemu. Proszą o opiekę Anioła Stróża.
Do kogo w trudnej życiowej sytuacji, takiej pozostającej poza wpływem człowieka  ma się zwrócić niewierzący ? Do prezydenta, może premiera, czy do ministrów ? Niestety, to też tylko ludzie i nie mogą pomóc w sytuacji, która jest poza zasięgiem ludzkim.
Szczera wiara i rozmowa z Panem Bogiem na zasadzie - dziecko i umiłowany Ojciec - daje pełnię szczęścia i dostarcza nadziei. Im więcej człowiek obcuje z Panem Bogiem, im więcej obcuje z Ewangelią Świętą, tym bardziej rozumie sprawy nadprzyrodzone.
Rozumienie spraw nadprzyrodzonych więcej od przeciętnego człowieka nastręcza niekoniecznie miłych sytuacji w życiu. Może okazać się, że ludzie nie rozumieją takiej osoby, a owa osoba nie rozumie ludzi. Co wpływa na ograniczenie komunikacji językowej między ludźmi. Inność rozumowania życia, dążeń, marzeń, celów życiowych może doprowadzić do krytyki, a nawet szyderstwa ze strony innych ludzi.
W tym wszystkim jednak najważniejsze jest to, by żyć według swojej wiary i swojej wizji życia. Wiara i miłość do Pana Jezusa jest najważniejsza.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.