Według mnie najtrudniejsza jest czwarta Ewangelia, którą napisał św. Jan. Bardzo lubię początek jego Ewangelii
"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.
Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła..............".
Apokalipsę św. Jana czytałam kilka razy. I już w paru procentach ją pojmuję. Ten procent zmienia się na większy za każdym nowym czytaniem i analizowaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.