wtorek, 31 października 2017

Życiowa misja


Zbliżają się Dni Zmarłych. Ile już najbliższych nam osób pożegnaliśmy. Ilu znajomych, sąsiadów, krewnych. Ilu z pośród świata polityki, nauki i kultury. Śmierć nie oszczędza nikogo. Gdy nadchodzi koniec ziemskiej pielgrzymki odchodzi biedny i bogacz. Odchodzi niewykształcony i profesor. Odchodzi woźny i prezydent, pustelnik i Papież. Wszyscy odchodzą. Wszyscy odejdziemy, gdy przyjdzie nasz czas. Gdy Pan Bóg uzna, że spełniliśmy naszą ziemską misję. Bo każdy żyjący na ziemi ma misję do spełnienia. Nie tylko misjonarz, czy działacz charytatywny. Ale każdy. Lecz każdy ma inną misję do spełnienia. Czasem może trudno rozeznać swoją misję, lecz ona jest. Jest dokładnie zaplanowana i nam przeznaczona przez Stwórcę. W planach Bożych nie ma przypadków. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane. Wzajemnie się uzupełniające i wzajemnie sobie potrzebne. Każdy człowiek jest potrzebny i wszystko jest po coś. Choć my ludzie słabi często nie widzimy zależności. Może dlatego, że nie zastanawiamy się nad tą zależnością. Bo gdy się zastanowić, to można co nieco dojrzeć. Wszystkiego nie możemy zobaczyć, gdyż nie naszą ludzką sprawą jest wiedzieć tyle, co Pan Bóg. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.