Niewierzący, który poszukuje Pana Boga nawet w celu udowodnienia sobie, że GO nie ma, to już GO znalazł. I już wierzy, choć jeszcze sam o tym nie wie. Gdyby nie wierzył, to by nie szukał i nie udowadniał sobie, że ma rację. Jego wątpliwości już są dopuszczeniem wiary, która zmusza go do dalszego poszukiwania. Aż znajdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.