Miesiąc grudzień. Adwent czas oczekiwania na uczczenie pamiątki Narodzin Pana Jezusa Odkupiciela i Zbawiciela ludzkości.
Pana Boga nikt nigdy nie widział, lecz Jezus Chrystus narodził się, jako Obraz Boga niewidzialnego. Jest Synem w Ojcu i Ojcem w Synu, co się stało za przyczyną Ducha Świętego. Gdzie Anioł Pański Zwiastował Najświętszej Maryi Pannie Wolę Bożą: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i Moc Najwyższego okryje Cię. Dlatego Święte, które się narodzi będzie nazwane Synem Bożym" (Ewangelia wg. św. Łukasza).
Cud Narodzin Syna Bożego Współistotnego Bogu Ojcu miał miejsce w mieście Żydowskim zwanym Betlejem Judzkim. Miejscem Narodzin była grota skalna powszechnie zwaną stajenką, lub szopą, która dawała schronienie pasterzom i ich zwierzętom. W grocie znajdował się żłób, w którym zwierzęta znajdowały siano. W takim lichym żłobie został położony Zbawiciel świata zaraz po urodzeniu. Pan Jezus nie mógł urodzić się na dworze królewskim, gdyż Jego ziemscy Rodzice choć pochodzili z królewskiego rodu Dawida, lecz to było dawno i nie posiadali żadnego bogactwa. Nie mógł Pan Jezus urodzić się również w miarę normalnych warunkach, gdyż Jego Rodzice byli w podróży, a w miejscowości docelowej Betlejem nie było już wolnych miejsc noclegowych, ani żadnych innych. A wszystko za sprawą spisu powszechnego ludności, do którego byli zobligowani wszyscy Żydowscy obywatele.
Moim skromnym zdaniem od początku realizował się ukryty dla ludzi plan Boży. Według Woli Boga Ojca - Odkupiciel i Zbawiciel świata miał od samego początku cierpieć za ludzkość i dlatego już Jego przyjście na świat obfitowało w niewygodę, zimno, chaos, biedę, może nawet strach, gdyż rodząc się z Maryi Dziewicy stał się również człowiekiem. Ponad to przyjście Zbawiciela na świat miało być proste, skromne, jak proste było przybycie, jako pierwszych do Nowo Narodzonej Bożej Dzieciny ludzi prostych, zwykłych pastuszków. Wszystko to w zamyśle Bożym miało ukryty Boski sens. Późniejsze lata, wybór 12 Apostołów z ludu i nauki Jezusa Chrystusa zdają się potwierdzać właśnie to. Osiem Błogosławieństw wygłoszonych przez Jezusa Chrystusa rozpoczyna się od: Błogosławieni ubodzy w duchu..., Błogosławieni cisi..., Błogosławieni którzy płaczą....". Najpierw pokorni, biedni i płaczący. W Ewangelii św. Mateusza czytamy, jak Pan Jezus powiedział: "Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że ukryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie". Dlaczego tak się działo ? Bo "Mądrość tego świata jest głupstwem u Boga", jak czytamy w liście św. Pawła do Koryntian. Co nie znaczy, że mamy nie korzystać z wiedzy. Musimy rozwijać otrzymane talenty. Moim zdaniem chodzi o to, by mądrze korzystać z wiedzy i doświadczeń, czyli zdobywać wiedzę i zdobytą wykorzystywać na Chwałę Bożą, w każdym działaniu ludzkim, a skierowanym do drugiego człowieka. Widzieć Pana Boga w każdym napotkanym człowieku, bo tam właśnie Go spotykamy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.